, , , ,

Targ Amuletów - moje tajemnicze miejsce w Bangkoku.

2/09/2016



Planując każdy wyjazd, czy to daleki czy bliski, dłuższy czy krótszy, zawsze mam taką swoją "perełkę" - coś co muszę na pewno zobaczyć, przeżyć lub doświadczyć.

Na Kubie miała to być przetańczona noc, w Tajlandii - wioski górskich plemion, a na Sri Lance chcę tylko chłonąć i podziwiać - przepiękne pola herbaciane, a reszta? jakieś plaże, ruiny miast, świątynie Zęba, posągi Buddy, parki narodowe - a w nich i tak więzione zwierzęta - na tym mi nie zależy! Widząc po raz setny posąg buddy czy ruiny jakiegoś miasta - nie poczuje się szczęśliwa, a spacerując po polach herbacianych, na pewno tak!W Bangkoku takim miejscem miał być Targ Amuletów. Nie we wszystkich przewodnikach jest on opisany. Nie jest to miejsce tylko dla osób, które interesują się magią. Myślę, że każdy jest w stanie zakochać się w tym miejscu, nawet największy sceptyk, bo przecież nie chodzi o
to, że masz to zrozumieć, tylko o to, żeby to poznać, zobaczyć i zaakceptować. Osoby, które z natury wyśmiewają wszystko co inne, lepiej niech idą na Khosan Road na piwo albo masaż.
Bałam się, że tam nie trafię, bo informacje, jakie znalazłam w internecie były niekompletne. Uwielbiam takie magiczne miejsca i amulety, w torebce mam ich chyba z pięć. Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku czynny jest codziennie od 9 do 18. Znajduję się niedaleko Wielkiego Pałacu. Należy iść w kierunku Muzeum Narodowego, albo dopłynąć łodzią do stacji Tha Phra Chan. 

Według mnie to najbardziej magiczne i duchowe miejsce w Bangkoku! Amulety, talizmany, posągi, figurki i szlachetne kamienie! Stoisko przy stoisku. Najróżniejsze! Jedne uginające się od ciężaru amuletów, a i inne skromne w postaci wyłożonej na chodniku szmatki. Targ jest bardzo rozległy i rozciąga się na różne uliczki. Od strony rzeki można trafić na knajpki z jedzeniem, w których nie ma w ogóle turystów. Jest tu tak swojsko, tak tajsko, tak surowo, tak prawdziwie. Nie ma komercji!

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku
Amulety amuletami, ale i tak najbardziej zafascynowali mnie tam ludzie. Obwieszeni amuletami Taje, którzy dumnie napinali klaty, aby lepiej wyeksponować do zdjęcia zawieszone na szyi magiczne skarby czy też mnisi, którzy przez 20 minut oglądali przez lupę amulety sprawdzając ich autentyczność. Coś niesamowitego. Zobaczcie sami.

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku
Niech to miejsce nigdy się nie zmieni! Obok targu amuletów jest targ medycyny naturalnej - ze stoiskami z różnymi maściami, kadzidłami, suplementami i olejkami do masażu, warto również go odwiedzić.
Ja zwróciłam uwagę na najróżniejsze amulety w kształcie penisa, pewnie dlatego, że jestem kobietą. Cudowne! Wiedziałam, że jest taki amulet, ale nie spodziewałam się, że tyle, tak różnorodnych tutaj zobaczę. Piękne! Drewniane, metalowe, z kamienia, jako wisiorki, breloczki – cudne! Amulet w kształcie fallusa stosuje się, by wzmocnić obszary związane z miłością, płodnością i seksualnością. Fallus jest atrybutem powodzenia, mądrości, sprawiedliwości, zdrowia, pożądania i przyjemności. Chronią też przed złymi czarami. Miałam dylemat, który wybrać, bo wszystkie były piękne. Sprzedawca powiedział mi, że mam wybierać tylko takie, które do mnie coś „mówią”, a nie te, które mi się podobają. Tych gadających do mnie amuletów było wyjątkowo dużo, no i musiałam je kupić. Wszystkie cudne! Małe dzieła sztuki! 

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku
Najtańsze amulety kosztują jakieś grosze, a najdroższe nawet kilka tysięcy złotych. Duża część talizmanów to podróbki z Chin, tylko kto je kupuje skoro tak mało tu trustów? Ci Chińczycy to wszystko potrafią podrobić, nawet tajskie talizmany.


Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku

Tha Phra Chan Market, czyli Targ amuletów w Bangkoku
Zatrzymałam się przy jednym małym stoisku. Pan na szmatce miał wyłożonych kilka bardzo oryginalnych amuletów. Kucnęłam i tak sobie oglądałam te talizmany. W pewnym momencie pochylił się nade mną mnich i wskazał mi jakiś talizman i powiedział, że jest on dla mnie.... więcej o tej magicznej chwili przeczytasz w relacji z Bangkoku, którą znajdziesz tutaj
Na targu spędziłam chyba z 4 godziny, ale to ja. Ty pewnie spędzisz tam z godzinkę, ale warto zobaczyć to na własne oczy. Można zrobić piękne zdjęcia! Niektórzy mówią, że ten targ jest już komercyjny, jakoś ciężko mi się z tym zgodzić, bo turystów tam prawie  w ogóle nie widziałam. Może na samym początku, przy wejściu, przy pierwszych stoiskach, ale głębiej? Prawdziwa magia. Byłam chyba jedyną turystyka, która tam była, w tej dalszej części. Bardzo polecam to miejsce, jest idealne, żeby wycisz się po zatłoczonym Pałacu Królewskim.
Jeśli chcesz poczytać moje relacje z Tajlandii kliknij w zakładkę "Podróże" w górnym menu. 
A jeśli podobał Ci się ten post lub masz jakieś pytania zostaw komentarz na dole strony.

Możesz śledzić mnie na FB - wystarczy, że klikniesz "lubię to", które jest poniżej lub na Instagramie i Google+ ikonki znajdują się u góry, po prawej stronie, widzisz?
Dziękuję i pozdrawiam. 


Podobne

2 komentarze

  1. Ale Ci zazdroszczę takich doświadczeń! Nigdy nie byłam w Tajlandii, chociaż jest jednym z moich punktów "must see". Przeglądnęłam kilka Twoich postów i muszę powiedzieć, że tworzysz je z niesamowitą starannością. Gdy tylko będę wybierać się do któregoś z kraju, które opisujesz, to na pewno będę kierować się Twoimi wskazówkami, bo Twoje wpisy, to skarbnica faktów, wiedzy, ciekawostek ;-)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za takie ciepłe słowa! dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę z blogowaniem - to bardzo ważne:) ciesze się, że podobają Ci moje posty! A do Tajlandii to faktycznie "must go" :) pozdrawiam

      Usuń

NEWSLETTER

Jeśli nie chcesz przeoczyć żadnego nowego wpisu - zostaw swój adres!

polecany post

mapa

mapa