Najpiękniejsze plaże na świecie - o raju, który jest na wyciągnięcie ręki. Nie wierzysz? A zaraz przyznasz mi rację.

1/13/2016

Wczoraj przeglądałam różne swoje zdjęcia z wyjazdów - zdjęcia różnych plaż. I tak sobie pomyślałam, że widziałam już niejedną plażę z palmą i z białym piaskiem i turkusową wodą. Na niejednej takiej plaży byłam.
Powoli planuje wyjazd na Sri Lankę. Chciałabym spędzić tam parę dni na jakiejś pięknej plaży, chciałabym zanurkować. Czytam o tych plażach i czytam. Jedna szeroka z pięknym białym piaskiem, ale dużo turystów, inna kameralna, mała, a jeszcze inna zdominowana przez surferów i bardzo komercyjna. Sri Lanka słynie z pięknych plaż, tak jak Tajlandia czy karaibska Kuba.
Złapałam się na tym, że nie wiem, jaką plażę chcę zobaczyć. Co mi po tej palmie? Przecież nie będę się na nią wspinać po banany. Co mi po tym białym piasku? Przecież nawet na nim nie leżę dupą, tylko leżę na ręczniku czy leżaku ,więc czy on jest drobny, czy drobniejszy – jakie ma to znaczenie? Przypomniałam sobie wszystkie plaże, na jakich do tej pory byłam – nie było ich wiele. Były to piękne karaibskie plaże na Kubie, w Tajlandii, na Krecie, najróżniejsze plaże Majorki, kilka plaż w Egipcie. I wiecie co? Na żadnej z tych plaż nie czułam się jakoś wyjątkowo, a im więcej ich poznawałam i poznaję, tym mniej są one dla mnie atrakcyjne. 
Kreta
Tajlandia
Kreta
Majorka
Majorka
Majorka
Tajlandia 
Kuba 

Wczoraj jak myślałam o tej swojej wymarzonej plaży, to przed oczami nie miałam białego piasku, turkusowej wody i hamaka zwieszonego między palmami. Przed oczami miałam nasze, polskie, nadbałtyckie plaże. Zamiast egotycznych palm - pachnące, szumiące wysokie sosny. Zamiast białego, pudrowego jak mąka piaseczku, zwykły, żółty, brudny piach. Zamiast drinka z parasolką, piwo w puszce albo w plastikowym kubku. Zamiast hamaka czy leżaka – koc, ręcznik czy ściągnięta przed chwilą bluza lub kurtka. Zamiast tropikalnego słońca i przyjemnej bryzy – rozdmuchujące na prawo i lewo moje włosy wietrzysko, a do tego rozmyty makijaż od łzawiących od wiatru oczu. Zamiast spokoju i ciszy – wkurzające, piszczące, srające byle gdzie i latające nad głowami mewy. Zamiast turkusowej cieplutkiej wody – słony, zimny, śmierdzący Bałtyk. To jednak nad polskim morzem relaksuje się najbardziej. To za polskim morzem zawsze tęsknie. Czy Bałtyk jest faktycznie taki wyjątkowy? Dla mnie jest. Może to przez ten szum morza? Mam wrażenie, że inne morza tak nie szumią. A może to występujący w nadmorskim powietrzu jod, sprawia, że tak dobrze tam się czuje? Zawsze zazdrościłam znajomym, że mieszkają nad morzem. Na naszych plażach potrafię siedzieć godzinami i nie robić nic, dosłownie nic, nie muszę nawet nic czytać. Mogę tak siedzieć tam zimą, latem, wiosną i jesienią. A na tych wszystkich pięknych, tropikalnych plażach – nudzę się! Przyjeżdżam w jakieś miejsce, ruszam na plażę z nadzieją, że zobaczę coś, czego moje oczy w życiu nie widziały. I co? Plaża jest? Jest. Piasek biały jest? Jest. Palma jest? No jest. I co? I nuda. I co robię? Po godzinie opuszczam plażę i idę połazić po mieście, obiecując sobie, że po powrocie do kraju jak najszybciej pojadę na weekend nad moje, nasze, cudowne morze! I znowu usiądę z piwem w ręku, na tym brudnym piasku. I znowu będę obserwować te srające byle gdzie mewy. I znowu będę wkurzona, że piszczą tak głośno, że zakłócają mi szum morza. I znowu będę najszczęśliwsza na mojej rajskiej, polskiej plaży.
zachód słońca na rajskiej plaży - Bałtyk
szczęśliwa na rajskiej plaży - Bałtyk
Jeśli spodobał Ci się ten post - to zostaw komentarz poniżej, poniżej i jeszcze niżej, własnie tam.
A jeśli jeszcze nie polubiłeś mojego profilu na FB kliknij "lubię to" - będzie mi bardzo miło. Dziękuję.


Podobne

0 komentarze

NEWSLETTER

Jeśli nie chcesz przeoczyć żadnego nowego wpisu - zostaw swój adres!

polecany post

mapa

mapa