, , ,

- czyli o tym czy spojrzałam rekinowi w oczy? i o tym, że tak naprawdę jesteśmy silniejsi niż nam się wydaje!

12/30/2015


Wieczorem pakowanie i wyjazd na upragnione safari nurkowe. Do pary przydzielono mi divemastera Aleksieja z Ukrainy.
Divemaster to prawa ręka instruktora, w każdej bazie nurkowej na całym świecie są instruktorzy i divemasterzy. Ja jestem płetwonurkiem rekreacyjnym, są jeszcze płetwonurkowie techniczni.
Różnica między nami jest taka - że nurek rekreacyjny może nurkować tylko do 40m (ja mam uprawnienia do 30m)i zawsze z partnerem, a płetwonurek techniczny może nurkować tak głęboko jak tylko chce - oczywiście musi być do tego odpowiednio przeszklony, musi mieć odpowiedni sprzęt, gazy etc. Przy okazji Wam napisze, że rekord świata jeśli chodzi o głębokość nurkowania wynosi 332,4m i ustanowił go Ahmed Gabr 18.09.2014 w Egipcie.Wracamy do moich nurkowań. Nasza grupa liczyła około 5 osób. Reszta ekipy to zintegrowana i bardzo hermetyczna około 20 - osobowa grupa płetwonurków z Japonii, więc my nurkowaliśmy sobie w 5 osób. Zdecydowałam się na to safari tylko dlatego, by zobaczyć rekina. Jeszcze w Warszawie kontaktując się z Anią i ustalając z nią szczegóły, mówiłam tylko o rekinie. Nic więcej mnie nie interesowało, żadne rybki, rafy i inne pierdoły, mimo że je uwielbiam! Chciałam zobaczyć rekina i nic więcej. Pewnie ciekawa/y jesteś czy go zobaczyłam? Zawsze zastanawiałam się, jak na takim safari nurkowym można robić pierwszego nura już o 7 rano! Przecież o tej godzinie się jeszcze śpi, tzn. ja o tej godzinie jeszcze śpię. Nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić. Pobudka, lekkie śniadanie, sprzęt na plecy i chlup do wody na 30m! Szaleństwo! Wiecie jaka to jest głębokość te 30m ? to jest 10 piętrowy wieżowiec! Zawsze jak o tym myślę to dziwię się, że jest to wciąż nurkowanie rekreacyjne. Niesamowite jest to, że pod wodą tego w ogóle nie czuć, ledwo człowiek się zanurzył, a już jest prawie na 30m. Oczywiście, nie wskakuje się tak od razu na te 30 metrów, tylko zanurza się bardzo powoli i spokojnie. Ja budziłam się chyba dopiero na tych 30m pod wodą. Cieplutka, przejrzysta, turkusowa woda, cudowne rybki i kolorowe rafy - tak to mogłabym się budzić codziennie, przez cały rok i nawet o 5 a nie o 7 rano!Bajka! Rozpoczynać tak każdy dzień - marzenie! 

Archipelag Koh Similan położony 40 km od wybrzeża jest jednym z najważniejszych miejsc nurkowych na świecie, więc jeśli nurkować w Tajlandii to tylko tam. Te 9 bezludnych, granitowych wysp, porośniętych tropikalną dżunglą i otoczonych pięknymi plażami - zyskało status Parku Narodowego. Jednak to, co najpiękniejsze na Similanach jest właśnie wodą - ogrody koralowców, wielkie formacje skalne, tworzące liczne zachwycające wąwozy i jaskinie, ławice kolorowych rybek, barakudy, tuńczyki, płaszczyki, manty i rekiny. Decydując się na nurkowanie na Similanach nie oczekiwałam za wiele. Wiedziałam, że nie będzie tak jak w Morzu Czerwonym, miałam tylko nadzieję i wielkie marzenie, aby zobaczyć rekina – jakiegokolwiek. No i faktycznie Morze Andamańskie nie jest Morzem Czerwonym. Nigdy nie było i nigdy nie będzie. Jednak było w nim coś, co mnie urzekło. Występujące pod wodą różne formacje skalne, wąwozy, głazy oraz cały podwodny świat cudnych mikro zwierzątek – ślimaków, malutkich krewetek pochowanych w skalnych szczelinach – zachwyciły mnie całkowicie. Musicie to kiedyś zobaczyć!

Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Safari nurkowe Similany /Tajlandia 
Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Safari nurkowe Similany /Tajlandia
zachód słońca - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
pyszne tajskie jedzenie na safari nurkowym na Similany /Tajlandia 
Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Safari nurkowe Similany /Tajlandia
W Egipcie nie zwraca się uwagi na tak malutkie żyjątka, bo jest tyle innych, większych, różnych rybek, że ciężko jest się skupić czasami na jednej ławicy, bo zaraz pojawia się kolejna i następna. Po każdym nurkowaniu wychodziliśmy zauroczeni tym, co widzieliśmy pod wodą. Sprawdzaliśmy w atlasach, jakie ryby widzieliśmy! To było fajne, tego nie było nigdy w Egipcie. A może to zależy od osób, z którymi się nurkuje? A może od miejsca? Skoro tu jest mniej atrakcji pod wodą niż w Egipcie to przeżywa się je bardziej? Mam cały czas przed oczami obraz jednej rybki, której za cholerę nie mogłam znaleźć w atlasie. Do dziś nie wiem, jaka to była rybka, może kiedyś, gdzieś pod wodą znowu ją spotkam. Pamiętam też, prześliczne żółte rybki z niebieskimi ustami, jakby pomalowane były pomadką – cudowne.

Autorem wszystkich zdjęć z nurkowania jest Freedom Divers Phuket. 

podwodny świat - safari nurkowe Similany / Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Jedno z naszych nurkowań było jednym z moich najlepszych w życiu. Tak! Tak! Tak! Zobaczyłam rekina! Ale od początku. Nurkowanie jak każde inne, o ile dobrze pamiętam, było to drugie nasze nurkowanie tego dnia. Zazwyczaj płytkie nurkowania można zrobić 2-3 w ciągu dnia, głębsze - jedno, max dwa. Wszystko zależy od głębokości na jakiej nurkujemy, od czasu nurkowania, od gazu na jakim nurkujemy. Butla na plecach nabita jest powietrzem pod dużym ciśnieniem 200 bar. To oznacza, że takim powietrzem możemy oddychać pod wodą na 15 m przez około 50 minut. Im głębiej nurkujemy, tym potrzebujemy więcej powietrza i tym nasze nurkowania są krótsze. Pewnie znany Wam jest widok płetwonurka obłożnego kilkoma butlami na plecach - to oznacza, że nurkował bądź zamierza nurkować technicznie czyli - bardzo głęboko. Z tyloma butlami na 15m mógłby pewnie siedzieć pod wodą pół dnia. To tak w dużym skrócie. 
To był początek nurkowania, powoli wszyscy zanurzaliśmy się pod wodę i nagle usłyszałam jakiś hałas, wszyscy zaczęli uderzać czymś w butle. Spojrzałam w górę. I co? Tak spokojnie przepływał nad nami, prawie nad moją głową, 6 metrowy król mórz i oceanów! Taki dostojny i poważny. Piękny rekin wielorybi. Nie pamiętam, co wtedy czułam, ale pamiętam, że zamarłam z wrażenia. Nikt się nie ruszał, zapadła totalna cisza. Co ja wypisuje! przecież pod wodą jest cicho, bo każdy ma automat w ustach!("automat" to urządzenie, które płetwonurek ma w ustach, które podaje mu powietrze z butli). No dobra - zrobiło się tak jakby ciszej. Patrzyliśmy na niego jak na Boga! Pamiętam, że miałam ciarki na plecach i nie wiedziałam czy ze strachu czy ze szczęścia. Pamiętam też, że złapałam mojego divemastera za rękę, bałam się, ale chyba nie rekina, tylko tego, że gdzieś odpłynę, bo nie zwracałam uwagi na to co się ze mną dzieje, więc bezpieczniej było się kogoś złapać i poddać się, tej niezwykłej chwili obserwacji tego pięknego morskiego stworzenia. Niesamowite przeżycie. 
Długo nie musieliśmy czekać na kolejną atrakcję. Ledwo odpłynął rekin, a przed naszymi oczami pojawiła się piękna, 4 metrowa manta i do końca nurkowania została już z nami. Tak jakby wiedziała, że zachwycamy się nią i podziwiamy jej podwodny taniec. Popisywała się, kokietowała, przepływała obok każdego z nas, raz z jednej raz z drugiej strony. Poruszała się tak jakby była ptakiem z wielkimi skrzydłami. Sprawiało jej to przyjemność, ale nam jeszcze większą. Gdybym wyciągnęła rękę przed siebie mogłabym ja dotknąć po brzuchu, była tak blisko mnie. Tańczyła dla nas chyba przez 20 minut. Tańczyła dla mnie. Pokazu jej tańca nigdy nie zapomnę. To było jedno z najlepszych nurkowań w moim życiu, a nawet - to był jeden z lepszych dni w moim życiu. I za to kocham nurkowanie – za te emocje pod wodą i te wspaniałe przeżycia.
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Rekin wielorybi - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Rekin wielorybi - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia 
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Manta - podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Pierwszy raz w życiu nurkowałam w tak silnych prądach. Jak płynęliśmy z prądem nie było problemu. Bujało nami, rybkami i roślinkami raz na prawo, raz na lewo. Czułam się jak jedna z tych rybek. Najtrudniejsze jednak było nurkowanie pod prąd. Bardzo ciekawe doświadczenie – kiedy wydaje Ci się, że płyniesz a stoisz w miejscu albo nawet odpływasz. Podczas safari byłam kontuzjowana i poruszałam się na jednej nodze. Zaraz na początku wyprawy, skacząc do wody z małej łodzi, przywaliłam nogą z całej siły w butlę innego nurka, który był już w wodzie, a ja go nie zauważyłam. Stłuczona kość piszczelowa, opuchlizna, ból, krwiak, ehh. Całe szczęście, że nie było złamania. To było dla mnie ekstremalne safari. Ekstremalne było nie tylko pływanie pod prąd czy skakanie przez 3 dni po pokładzie i do wody na jednej tylko nodze, ale też sposób kończenia większości nurkowań. Nurkowanie nie kończyło się przy łodzi, tylko w jakimkolwiek innym miejscu na morzu, czyli w miejscu, w którym kończyło się nam powietrze. Pisałam już na początku o zależności między głebokością a czasem nurkowania. Krótko mówiąc rekreacyjne nurkowania trwają około 40 minut. Trzeba tak zaplanować nurkowanie, żeby bezpiecznie wrócić do brzegu czy do łodzi - bezpiecznie - tzn - o własnym powietrzu w butli. Tutaj było inaczej. Być może tak też się nurkuje. Ja nurkowałam tak po raz pierwszy i mam nadzieję, że już ostatni. A dlaczego? Otóż jak już wspomniałam, nurkowanie kończyło się daleko od łodzi. Wynurzaliśmy się na powierzchnię i czekaliśmy, aż przypłynie po nas mniejsza łódź, która zabierze nas na tą główną. Powiem szczerze, że nie raz myślałam, że to ostatnie moje chwile w moim życiu. Dobra, wiem, że jestem panikarą. Pamiętam jak raz tak długo czekaliśmy na ponton, robiło się ciemno, zaczął padać deszcz, dryfowaliśmy tak na powierzchni z 30 minut albo dłużej. Próbowaliśmy płynąć w stronę łodzi, nie wiem ile przepłynęliśmy, ale łódź i tak była cały czas daleko od nas. Byłam przerażona dopływaniem „z płetwy” z tą potłuczoną i niesprawną nogą. Dryfowanie na morzu w nadmuchanym jackecie, z pustą prawie butlą, daleko od łodzi - tego chyba nie chce już przeżyć. Za takie ekstremalne nurkowania to ja dziękuję. ("jacket" to kamizelka wypornościowa, którą reguluje się pływalność - napompowana unosi nas do góry, na powierzchnie, bez powietrza, opadamy w dół. Do kamizelki przypięta jest butla). Żeby przeżyć coś tak cudownego, trzeba przeżyć też coś ekstremalnego! I tak będę dalej wszystkim polecać nurkowanie! 
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
podwodny świat - Safari nurkowe Similany /Tajlandia
Wiem, że to nie są ekstremalne nurkowania, tylko typowe rekreacyjne, ale ja chyba jestem już za bardzo wygodna – wolę po nurku wejść od razu na łódź, a nie czekać na nią na środku morza. Similany gorąco polecam, całkiem inne doświadczenie niż nurkowanie w morzu Czerwonym czy nawet nurkowanie w Polsce. Freedom Divers Phuket również polecam. Inaczej jest jak jedzie się na takie safari z kimś, bo aż tak nie zwracamy uwagi na to jak się nami zajmują, czy dbają o nas etc. Ja byłam sama, więc bardzo zależało mi na tym aby był ktoś do kogo będę mogła się zwrócić z każdą sprawą i problem. Ania okazała się bardzo fajną i ciepłą osobą, aż tak, że kontakt mamy do dziś. Na Similanach odwiedziliśmy m.in.: West od Eden, Coral Reef, Richelieu Rock z piękną rafa i silnymi prądami, Elephant Head Rock – dla mnie najpiękniejsze miejsce - głazy, wąwozy i skały oraz Koh Bon West Ridge – gdzie spotkaliśmy rekina i manta. Jeśli planujecie nurkowanie na Similanach to pamiętajcie, że Park Narodowy Similan Islands jest otwarty od początku listopada do początku maja, więc tylko w tym okresie można tam nurkować i tylko w tym okresie można tam spotkać rekiny i przepiękne manty. Kto leci do Tajlandii na spotkanie z rekinem ? 


Kolejną część mojej wyprawy po północnej Tajlandii Chiang Mai - Pai znajdziecie tutaj



Autorem wszystkich podwodnych zdjęć z nurkowania jest Freedom Divers Phuket. 


Podobne

0 komentarze

NEWSLETTER

Jeśli nie chcesz przeoczyć żadnego nowego wpisu - zostaw swój adres!

polecany post

mapa

mapa